3 078 odsłony

Google adsense — na blogu

Google Adsense to obec­nie najpop­u­larniejszy sposób zara­bi­a­nia w sieci dzię­ki reklamie kon­tek­stowej na stron­ie www. Niemalże na każdej stron­ie zna­jdziesz lub świad­czy to o tym, że właś­ci­ciel strony zara­bia wys­taw­ia­jąc reklamy tek­stowe i graficzne, za pośred­nictwem fir­mę Google. Jak to dzi­ała i czy mi się na tym blogu opła­ca ta for­ma reklamy?

Jeżeli już posi­adasz kon­to Adsense to w tym porad­niku nie zna­jdziesz wiele nowoś­ci, a jedynie pod­stawy i moje prze­myśle­nia. Lecz jeśli na poważnie zain­tere­su­jesz się tym pro­gramem part­ner­skim to odeślę Cię do miejs­ca, w którym ja zaczy­nałem zagłębi­ać się w szczegóły zara­bi­a­nia na blogu. Żeby przys­tąpić do pro­gra­mu należy posi­adać stronę inter­ne­tową, czyli np blog. Najważniejsza jest treść i tem­aty­ka, czyli to o czym będziesz pisać musi być ciekawe lub choć trochę pop­u­larne, to właśnie na pod­staw­ie treś­ci gen­erowane są reklamy.

Warun­ki

Po zare­je­strowa­niu się do pro­gra­mu musimy jeszcze poczekać, aż strona zostanie zaak­cep­towana co może trwać nawet 2 tygod­nie, ja czekałem kil­ka dni więc myślę, że nie powin­no to trwać dłużej. Zan­im jed­nak przys­tąpisz do pro­gra­mu Adsense musisz wiedzieć czego Google nie zaak­cep­tu­je :

- pornografii, treś­ci dla dorosłych
— haz­ardu
— infor­ma­cji o crack­owa­niu, hack­owa­niu
— nad­miernego bluźnierst­wa
— infor­ma­cji o narko­tykach
— nad­miernej reklamy
— nietol­er­ancji na tle rasowym i prze­mo­cy

Zatem jeżeli Two­ja strona zaw­iera takie treś­ci, to nie zakładaj kon­ta w Google Adsense bo i tak strona nie zostanie zaak­cep­towana. Na pewno warto będzie szczegółowo przeczy­tać ogólne warówn­ki i zasady. Akcep­tu­jąc reg­u­lamin musisz wys­trze­gać się kilku czyn­noś­ci, bowiem łat­wo stracić kon­to nie dos­tosowu­jąc się do zasad. Więc nie wol­no Ci:

- zachę­cać do klika­nia w jakikol­wiek sposób
— klikać we własne reklamy
— umieszczać reklam na stronach narusza­ją­cych prawa autorskie (np udostęp­ni­a­ją­cych mp3, filmy, itp)

Wiesz już jakich stron nie zgłaszać do pro­gra­mu więc jeżeli speł­ni­asz te warun­ki to możesz zacząć umieszczać reklamy na stronach. Warto dodać, że kole­jne wit­ryny, które w przyszłoś­ci zro­bisz (a pewnie tak będzie ‚bo z jed­nej stron­ki wiele nie zaro­bisz) nie będziesz musi­ał już zgłaszać do Adsense. Two­je kon­to obsłuży wszys­tkie strony, które tam dodasz.

Reklamy

Reklamy kon­tek­stowe dopa­su­jesz do swo­jej strony dzię­ki możli­woś­ci jakie daje nam pan­el zarządza­nia. Może­my zmienić kolor czcion­ki, tła, ram­ki a nawet samą czcionkę. Oczy­wiś­cie do wyboru mamy najpop­u­larniejsze rozmi­ary podane w pixel’ach, więc dos­to­su­je­my boksy­ty tak aby wkom­ponowały się w stronę i jej treść ide­al­nie. Do wyboru mamy też reklamy graficzne czyli ban­nery. Z tego co wyczy­tałem to opła­cane są lep­iej niż reklamy tek­stowe… nieste­ty nie zauważyłem tego w prak­tyce. Zależy to moim zdaniem od fun­duszy reklam­odaw­cy, czyli ile przez­naczy na kam­panię.

Maksy­mal­ną ilość jed­nos­tek reklam­owych to trzy na jed­nej stron­ie (choć ja posi­adam cztery i wiele stron również wiec raczej jest to dopuszczalne), myślę że to około 20% powierzch­ni. Do wyboru mamy narzędzie, które poz­woli nam dopa­sować reklamy kolorysty­cznie. Warto pokom­bi­nować, gdyż może to być kluc­zowe w osią­ga­niu wyników klikalnoś­ci. Twoim zadaniem będzie obser­wowanie wyników i mody­fikac­ja reklam tak aby przynosiły opty­malne korzyś­ci.

Po stworze­niu reklamy, która będzie według Ciebie dopa­sowana do strony będziesz musi­ał pobrać kod. Trze­ba go wkleić w kodzie html na Two­jej stron­ie, by zaczął się wyświ­et­lać. Kod to skrypt java i wyglą­da miej więcej tak:

<script type=”text/javascript”><!–
google_ad_client = “pub-xxxxxxxxxxxxxxxx”;
/* 300×250, utwor­zono xx-xx-xx  */
google_ad_slot = “xxxxxxxxxxx”;
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//–>
</script>
<script type=”text/javascript”
src=”http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js”>
</script>

Pamię­taj, że nie wol­no Ci mody­fikować wygen­erowanego kodu.

Prob­le­my?

Ok, po stworze­niu jed­nos­t­ki reklam­owej będziesz musi­ał jeszcze poczekać 10min, aż będzie akty­w­na. To wszys­tko co wiąże się z rozpoczę­ciem przy­gody Google Adsense. Oczy­wiś­cie na drodze do sukce­su natrafią się przeszkody… np wyświ­et­lanie reklam dobroczyn­nych, na których napewno nie zaro­bisz. Czemu tak się dzieje? Być może Two­ja strona jest nowa i nie jest jeszcze zin­dek­sowana przez wyszuki­warkę Google. Napraw­isz to wrzu­ca­jąc na ser­w­er plik robots.txt o zawartoś­ci:

User-agent: *
Dis­al­low:

Kole­jnym dość trud­nym prob­le­mem może być brak reklam do wyświ­etle­nia na Two­jej stron­ie. Dzieje się tak dlat­ego, iż tem­aty­ka wit­ryny nie jest pop­u­lar­na i braku­je reklam­odaw­ców, lub strona zaw­iera samą grafikę bez treś­ci. Dlat­ego dobór słów kluc­zowych jest tak ważny. Aby sprawdz­ić czy tem­aty­ka jest pop­u­lar­na wśród reklam­odaw­ców wpisz w Google słowo opisu­jące to o czym będziesz pisał np “węd­karst­wo” :

Jak widzisz po prawej stron­ie są lin­ki spon­sorowane więc nie powin­no zabraknąć reklam również na Two­jej stron­ie, o ile będziesz na ten tem­at pisał. W podob­ny sposób sprawdza­sz swo­je słowa kluc­zowe.

Oznaczenia

To nic innego jak skró­ty, dzię­ki którym łatwiej zrozu­miesz raporty i w rezulta­cie wprowadzisz mody­fikac­je przynoszące korzyś­ci. Zapoz­naj się z najważniejszy­mi:

Efek­ty­wny CPM (eCPM) – Mimo że CPC i CTR są ważny­mi czyn­nika­mi decy­du­ją­cy­mi o wielkoś­ci przy­chodów, to właśnie współczyn­nik eCPM może okazać się najbardziej pożyteczny przy śledze­niu wysokoś­ci zarobków. Przy­chody na 1000 wyświ­etleń, czyli eCPM, to osza­cow­anie sumy pieniędzy otrzymy­wanej za 1000 wyświ­etleń. Jeśli np. uzysku­jesz 1 USD za 100 wyświ­etleń, współczyn­nik eCPM wynosi 10 USD (1 USD/100 wyświ­etleń x 1000 wyświ­etleń). Należy pamię­tać, że są to tylko sza­cun­ki. Będą one tym dokład­niejszej, im więcej odno­tu­jesz wyświ­etleń. Jeśli masz tylko 10 wyświ­etleń i otrzy­masz za nie 1 USD, współczyn­nik eCPM wynoszą­cy 100 USD jest bard­zo moc­no niepre­cyzyjny. Współczyn­nik eCPM jest ważnym narzędziem statysty­cznym, poma­ga­ją­cym określić powodze­nie funkcjonowa­nia wit­ryny.

Współczyn­nik klikalnoś­ci (ang. Click­through Rate, CTR) – Kole­jnym ele­mentem wpły­wa­ją­cym na przy­chody jest współczyn­nik klikalnoś­ci. Poda­je on, jak częs­to użytkown­i­cy klika­ją w umieszc­zone u Ciebie reklamy. Jeśli np. odno­towu­jesz jed­no kliknię­cie danej reklamy po wyświ­etle­niu jej 100 osobom, współczyn­nik CTR wynosi 1%. Także w tym przy­pad­ku “śred­nia” wartość CTR może się bard­zo zmieni­ać w zależnoś­ci od wit­ryny. Jed­nakże 1% moż­na uznać za przyz­woity współczyn­nik klikalnoś­ci dla dużych wit­ryn.

Koszt kliknię­cia (ang. Cost Per Click, CPC) - Ile będziesz zara­bi­ać na każdym kliknię­ciu? Na to pytanie trud­no odpowiedzieć, ponieważ wartość ta zmienia się błyskaw­icznie. O wartoś­ci CPC dla każdej reklamy decy­du­je reklam­odaw­ca. Niek­tórzy reklam­odaw­cy są skłon­ni płacić więcej za każde kliknię­cie niż inni, zależnie od tego, co rekla­mu­ją.

By | 2016-11-26T10:07:56+00:00 Styczeń 27th, 2010|Categories: News, Other|Tags: , |2 komentarze

2 komentarze

  1. covalic 29/01/2010 w 20:33 - Odpowiedz

    Taa.. w dobie AdBloc­ka na pewno nie da się zaro­bić. Sam oso­biś­cie mam zablokowane ich reklamy ale to ze wzglę­du na fakt że kil­ka stron zbyt nachal­nie ich uży­wało :/

  2. admin 29/01/2010 w 23:16 - Odpowiedz

    Zgadza sie.. choć zauważyłem że google próbu­je z tym wal­czyć i nie które reklamy sie prze­dosta­ją przez adbloc­ka, ale nastep­nego dnia jest już aktu­al­iza­c­ja plug­i­na i znow wszys­tko wraca do “normy”…

Zostaw komentarz