3 351 odsłony

Dlaczego Linux?

Win­dows jest wszę­dzie… No pra­wie. Bo tak napraw­dę Linux jest w więk­szo­ści urzą­dzeń, któ­rych uży­wa­my na co dzień. Czę­sto może­my spo­tkać się z nie­zbyt pochleb­ny­mi opi­nia­mi na temat tego sys­te­mu ope­ra­cyj­ne­go, jed­nak­że, są to tyl­ko opi­nie opar­te o ste­reo­ty­py, któ­rym nie nale­ży wie­rzyć.

Czy znaj­dzie się ktoś, kto nie chciał­by mieć pew­no­ści, że jego sys­tem zadzia­ła na pew­no po uru­cho­mie­niu kom­pu­te­ra? Raczej nie. Ale uży­wa­jąc Win­dow­sa nie może­my mieć takiej pew­no­ści. To gwa­ran­tu­je jedy­nie Linux.

Jesz­cze się taki nie naro­dził, coby wszyst­kim dogo­dził — szcze­ra praw­da, ponie­waż Linus Torvalds, twór­ca jądra Linux (Linux to jedy­nie nazwa jądra sys­te­mu), rów­nież nie jest taką oso­bą. Z pew­no­ścią Linux nie jest sys­te­mem dla zapa­lo­nych gra­czy. A dla­cze­go? A dla­te­go, że zbyt wie­lu natyw­nych gier na nie­go nie ma. I nie wyni­ka to z ogra­ni­czeń sys­te­mu, lecz z bra­ku zain­te­re­so­wa­nia kor­po­ra­cji two­rzą­cych gry. Ist­nie­je moż­li­wość uru­cho­mie­nia pro­gra­mów i gier z Win­dow­sa pod Linuk­sem, ale o tym za chwi­lę.

Linux to sys­tem ide­al­ny do prac biu­ro­wych, pro­gra­mo­wa­nia, prze­glą­da­nia Inter­ne­tu, słu­cha­nia muzy­ki oraz oglą­da­nia fil­mów oraz two­rze­nia i obrób­ki gra­fi­ki. Grać oczy­wi­ście też moż­na, ale nie jest to jakiś super poziom roz­ryw­ki. Świet­nie spraw­dza się na ser­we­rach, ponie­waż nie wyma­ga jakie­goś czę­ste­go wyłą­cza­nia, włą­cza­nia, etc. (upti­me 200 dni to dla nie­go pest­ka).

Wygod­ną pra­cę biu­ro­wą gwa­ran­tu­ją nam:

  • pakie­ty biu­ro­we, takie jak, np. Ope­nOf­fi­ce czy Libre­Of­fi­ce
  • sze­ro­ki wybór prze­glą­da­rek pli­ków PDF
  • moż­li­wość pra­cy z przy­ja­znym sys­te­mem znacz­ni­ków LaTeX
  • mul­tum edy­to­rów tek­sto­wych, zarów­no gra­ficz­nych, jak i kon­so­lo­wych
  • przy­jem­ne pro­gra­my do zarzą­dza­nia pocz­tą e-mail, kon­tak­ta­mi, zada­nia­mi, etc.

Do prze­glą­da­nia Inter­ne­tu może­my wyko­rzy­stać wie­le prze­glą­da­rek. Wybór jest znacz­nie szer­szy niż w przy­pad­ku sys­te­mów z rodzi­ny Win­dows. Naj­cie­kaw­sze i naj­po­pu­lar­niej­sze pozy­cje wśród prze­glą­da­rek na Linuk­sa, to: Mozil­la Fire­fox, Google Chro­me, Chro­mium, Ope­ra, Dil­lo oraz links. Oczy­wi­ście są rów­nież pro­gra­my do obsłu­gi pro­to­ko­łów komu­ni­ka­cyj­nych, takich jak Gadu-Gadu czy XMPP (Jab­ber). Naj­po­pu­lar­niej­sze to mul­ti­ko­mu­ni­ka­to­ry Kadu oraz Pid­gin.

Jeśli cho­dzi o mul­ti­me­dia, to tutaj rów­nież mamy sze­ro­ki wybór opro­gra­mo­wa­nia. Cie­ka­wy­mi pozy­cja­mi w tej kate­go­rii są: VLC Media Play­er, Dra­gon­Play­er, Totem, Cle­men­ti­ne, Ban­shee oraz MOC. Może­my prze­bie­rać w tych pro­gra­mach, ale na pew­no znaj­dzie­my coś odpo­wied­nie­go dla sie­bie. Do obrób­ki oraz two­rze­nia gra­fi­ki posłu­żą nam dwa świet­ne pro­gra­my — GIMP oraz Ink­sca­pe.

Jeże­li będzie­my potrze­bo­wać uru­cho­mić apli­ka­cję, któ­ra jest nam potrzeb­na, ale zosta­ła wyda­na tyl­ko na Win­dow­sa, może­my wyko­rzy­stać zbiór biblio­tek zna­nych pod nazwą Wine. Oczy­wi­ście nie ma 100% gwa­ran­cji, że apli­ka­cja czy gra będzia dzia­łać tak jak powin­na, ani czy wogó­le się uru­cho­mi. Jeśli pla­nu­je­my kupić grę lub jakąś apli­ka­cję i uru­cha­miać ją pod Wine, naj­le­piej spraw­dzić naj­pierw w Wine AppDB czy apli­ka­cja dzia­ła przy uży­ciu owe­go.

No dobra, prze­ko­na­łeś mnie, chcę Linuk­sa. Co teraz? No wła­śnie — co teraz? Linux sam w sobie nie nada­je się do bez­po­śred­nie­go użyt­ku. Aby uży­wać Linuk­sa nale­ży wybrać dys­try­bu­cję, któ­ra będzie odpo­wia­dać naszym ocze­ki­wa­niom, a następ­nie ją… ścią­gnąć! Tak, bez­płat­nie i legal­nie, ponie­waż Linux to opro­gra­mo­wa­nie Open Sour­ce. Na odpo­wied­nią dla nas dys­try­bu­cję może nas nakie­ro­wać krót­ki quiz ze stro­ny jakilinux.org. Naj­po­pu­lar­niej­sze distra (tak potocz­nie mówi się na dys­try­bu­cję Linuk­sa) to:

  • Ubun­tu — naj­po­pu­lar­niej­sza dys­try­bu­cja Linuk­sa, naj­lep­sza dla osób, któ­re po raz pierw­szy mają stycz­ność z Linuk­sem
  • Debian — dys­try­bu­cja dla tro­chę bar­dziej zaawan­so­wa­nych użyt­kow­ni­ków, ucho­dzą­ca za naj­sta­bil­niej­szą zaraz po Gen­too, i ide­al­ną na ser­we­ry
  • Man­dri­va — dys­try­bu­cja user-frien­dly, jed­nak­że śred­nio popu­lar­na
  • open­SU­SE — pod wzglę­dem popu­lar­no­ści zaraz za Ubun­tu, dys­try­bu­cja wyko­rzy­stu­ją­ca śro­do­wi­sko gra­ficz­ne KDE
  • Arch — śred­nio skom­pli­ko­wa­na dys­try­bu­cja, jed­nak­że nie zale­ca­na, na ten “pierw­szy raz”
  • Gen­too — dys­try­bu­cja dla zaawan­so­wa­nych użyt­kow­ni­ków

Mam nadzie­ję, że tym arty­ku­łem prze­ko­na­łem Was, dro­dzy czy­tel­ni­cy, do Linuk­sa, i sta­nie­cie się jego kolej­ny­mi szczę­śli­wy­mi użyt­kow­ni­ka­mi.


Dodat­ko­we lin­ki:

By | 2017-07-22T18:05:34+00:00 Wrzesień 17th, 2011|Categories: News, Other|Tags: , , , , , |1 komentarz

1 komenarz

  1. MakiMaki 21/09/2011 w 10:03- Odpowiedz

    Co do popu­lar­no­ści OpenSuse(ł) to się nie zgo­dzę. Zaraz po Open­Su­se jest Mint, potem bodaj­że Fedo­ra i na czwar­tym miej­scu Debian. Gen­too aż tak popu­lar­ne nie jest. Co do ser­we­ro­wa­nia, to uwa­żam, iż Cen­tOS jest lep­szy pod wie­lo­ma wzglę­da­mi. Debian jest dla począt­ku­ją­cych użyt­kow­ni­ków. W insta­la­to­rze debia­na moż­na od razu zain­sta­lo­wać sobie x’y i śro­do­wi­sko gra­ficz­ne. Nie jest to pole­ca­ne ale jed­nak zawsze moż­na :P. Co do archa, to nie jestem pewien, czy on jest aż taki zaawan­so­wa­ny. Apro­po Gen­too, to dodaj, że jeże­li komuś chce się bawić w 5h insta­la­cji i jeże­li nie będzie rzu­cał blu­zga­mi po nie­uda­nej kom­pi­la­cji jądra to jest sys­tem dla nie­go ;)

Zostaw komentarz